W aptece kupisz wszystko

co mozna kupić w apteceZgodnie z Prawem Farmaceutycznym „Apteki ogólnodostępne przeznaczone są do zaopatrywania ludności w produkty lecznicze, leki apteczne, leki recepturowe, wyroby medyczne i inne artykuły.”  „INNE ARTYKUŁY”- czyli jakie? Czy w aptece można dzisiaj kupić wszystko?  Małe dochodzenie przeprowadzone w ubiegłym tygodniu pokazało, że kto pyta ten znajdzie, a wodze fantazji samych farmaceutów są nieograniczone.

Niejednokrotnie zdarza się, że w ramach swojej pracy całymi dniami odwiedzam apteki województwa łódzkiego. Zaintrygowany lekturą fragmentu „Prawa Farmaceutycznego” postanowiłem odnaleźć placówki, które najlepiej zaopatrzą mnie  w „inne artykuły”. Zapominając o wstydzie i nie dowierzając w powodzenie własnej misji, ruszyłem ku przygodzie :). Niniejszy wpis jest zapisem moich odkryć i poszukiwań.

W trosce o dobro pracowników aptek, nie będziemy podawać personaliów oraz nazw i adresów odwiedzonych miejsc.

Zacznijmy od czegoś małego

Kiedyś w rozmowie z magistrem farmacji w aptece usłyszałem, że apteka to nie jest zwykły kiosk i nie można jej tak traktować. Zdanie to, dość mocno utkwiło mi w pamięci. Idąc tym śladem próbowałem wymyślić rzeczy, które kupuję normalne tylko w kiosku. Padło na: gazety, chusteczki higieniczne i baterie. Jako, że apteka jest nawet lepsza niż kiosk i gazety rozdają za darmo, a chusteczki znajdują się na standardowym wyposażeniu, pozostały mi baterie.  Szczerze myślałem, że zadanie okaże się trudniejsze. Jednak już w drugiej aptece, do której trafiłem okazało się, że mogę zakupić baterie. Co więcej miałem do wyboru baterie jakie tylko chce: „cienkie (AAA)” i „grube (AA)” paluszki w kompletach i na sztuki – Pani farmaceutka powiedziała, że traktują je, jak części zamienne do ciśnieniomierzy i MUSZĄ je mieć na stanie.  Co więcej po kilku dodatkowych pytaniach usłyszałem, że baterie zegarkowe też są dostępne bo występują w glukometrach, niestety tylko na zamówienie. Pierwsza misja zakończyła się zaskoczeniem. Jeśli w aptece można już kupić baterie, to co jeszcze?

Smacznego!

Skoro tak dobrze poszło z jednym produktem,  żeby utrudnić sobie zadanie, tym razem zrobiłem całą listę „zakupów”. Na tapetę rzuciłem sobie asortyment sklepu spożywczego.

Najpierw znalazłem aptekę, w której mogę kupić kawę. I to nie byle jaką. Seria „Kawy świata” oferowała kawę brazylijską, argentyńską i chilijską, zieloną, mieloną, ziarnistą i wiele innych wariantów. Herbata też była prosta do znalezienia. Pierwszą znalazłem białą – oryginalną i czystą mieszankę: 100g kosztował około 100 zł. Taka cena jest standardowa dla tej herbaty i nic w tym dziwnego. Ciężko ją jednak dostać w zwykłym sklepie. Kolejna była zielona – musiałem odwiedzić około 10 aptek, żeby znaleźć ten produkt, ale wytrwałość się opłaciła, bo w tej samej aptece znalazłem również herbatę czarną indyjską (do wyboru miałem granulat i liściastą). Co więcej w innych aptekach trafiłem na całą skarbnicę produktów, które nadawały się do moich poszukiwań. Kawę i herbatę mogłem posłodzić cukrem trzcinowym, do tego dokupić ciastka dietetyczne, czekoladki dietetyczne, wiórki kokosowe i andruty kaliskie (MNIAM!). Na deser oczywiście zdrowe żelki witaminowe i landrynki z dziką różą. Nigdy bym nie podejrzewał, że znajdę takie rzeczy. Moja lista nie odznaczyła się w 100%, ale i tak byłem zadowolony.

Jesteś tym co jesz

Ustaliłem, że w aptece da się kupić całkiem niezły deser. Ostatnim punktem mojej wycieczki po aptekach było znalezienie produktów do zrobienia kanapki. Wyzwaniem okazał się chleb. Misja ta okazała się ogromną górą, na którą chciałem się wspiąć. Ale wytrwałość popłaciła i po długich poszukiwaniach znalazłem aptekę, która na zamówienie sprowadzała kiedyś chleb, a w zasadzie „Chlebek dietetyczny”. Chlebek miał również założoną swoją kartę w Kamsofcie. Niestety zamówienie okazało się niemożliwe do zrealizowania, ze względu na to, że hurtownia od której zaopatrywała się apteka, przestała istnieć. Nawet nie umiem wyobrazić sobie zdziwienia ludzi w kolejce, kiedy odbierałbym swoje zamówienie, a Pani z zaplecza przyniosłaby bochenek chleba. Sama farmaceutka opowiadała, że był to chleb razowy, krojony z napisem Chlebek dietetyczny – produkt spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego. No cóż, wszystkiego mieć nie można. Pozostało mi usiąść na krawężniku i zajadać się, zakupionym wcześniej „Dżemem dietetycznym” :)

Niepoważny eksperyment, poważne wnioski

Początkowo śmieszne poszukiwania skłoniły mnie do głębszej refleksji.  Świat rządzi się pieniądzem. Istnieje bardzo duża presja na zysk, a z nim wiąże się sprzedawanie dosłownie wszystkiego, co tylko dotyka przepisów prawa. Oczywiście spotykałem się z oburzeniem farmaceutów i wzrokiem pogardy, częściej jednak ze zwykłą obojętnością i zdziwieniem. Sęk jednak w tym, że jeśli mi się udało takie rzeczy zakupić, to każdy może. Był to również sygnał, że może stać się to codziennością. Bo skoro „tamta apteka” może to sprzedawać, to i ja mogę. Kolejne pytanie brzmi, jakie jeszcze produkty przegapiłem? Czy do każdego produktu można dodać słowo „dietetyczny” i sprzedawać go w aptece? Prawo Farmaceutyczne daje szerokie pole do popisu w stosunku do interpretacji pojęcia „INNE ARTYKUŁY”. Co za tym idzie pośrednia dewaluacja apteki postępuje. Czy za kilka lat, w aptece będziemy jeszcze używać określeń „Pacjent” i „Magister”? 

 

Grupa deMedici.pl
photo credit: yanyanyanyanyan via photopin cc

2 myśli nt. „W aptece kupisz wszystko

  1. Shino11

    To, co przywykło zwać się zdrowym (czyli dietetycznym, dla diabetyków, ze zwiększoną ilością witamin, pierwiastków, itp.), business farmaceutyczny zaczął przygarniać to do siebie, mając na uwadze, że apteki cieszą się autorytetem, więc ludzie przychodzą z nabytym przekonaniem, że to, co z apteki, na pewno nie jest naciąganiem, chwytem marketingowym, tylko na pewno przyniesie pomoc, oczekiwane efekty.
    Trochę mnie zastanawia, czy ten farmaceutyczny autorytet nie jest wykorzystywany wyłącznie do zysku i tym samym nie wykorzystywał nieświadomości ludzi… Ogólnie jednak myślę, że farmacja nastawiona powinna być na inne cele i apteki powinny posiadać głównie rzeczy, które specyficzne są tylko dla aptecznych półek, a nie spożywczych, czy drogeryjnych.

    Odpowiedz
    1. mgrtr

      oby jeszcze drogerie, stacje benzynowe, sklepy spożywcze…… nie posiadały leków…
      zdecydujmy się czy lek może być wydawany tylko w aptece czy nie? jeśli każdy może prowadzić obrót lekami to pozwólmy aptece sprzedawać wszystko….albo apteka jest wyjątkowym miejscem i wymagamy od farmaceuty zaangażowania i wiedzy, albo kupujemy leki w przysłowiowym Rossmanie więc nie krytykujmy apteki za inne działania…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>