Szczepienie na hejt!

Wnerwiony pacjent :)„Ale jesteś głupi! Nie dość, że głupi to jeszcze brzydki.

Nie pozdrawiam,
Prawdziwa Farmaceutka – nie to co Ty.”

Takiego maila otrzymaliśmy dość niedawno na naszą skrzynkę kontaktową. Czy nas poruszył i dotknął? Nie do końca. Wiadomość taka wzbudza jedynie u nas uśmiech. Oczywiście nadawcy odpisaliśmy, podziękowaliśmy oraz poprosiliśmy o więcej merytorycznych ocen naszych działań i naszych osób. Do tej pory czekamy na odpowiedź, która na pewno będzie równie ciekawa jak pierwotny komunikat. Szczerze liczymy na to „Pani Prawdziwa Farmaceutko” :)

Zjawisko jest dość ciekawe. Na tyle nas zainteresowało, że postanowiliśmy przyjrzeć się mu bliżej. Hejtowanie, hejterzy, hejting okazali się powszechnym zjawiskiem w świecie farmacji. Co ciekawe im głębiej sięgaliśmy tym było ciekawiej.

Czym jest hejt?

Zacznijmy od definicji słowa „hejt”, gdyż na początek warto to uwypuklić.

„Miejski słownik slangu i mowy potocznej” głosi, iż hejtem jest:

  1. Negatywny pogląd, z którego hejter czerpie przyjemność.
  2. Jest to stwierdzenie obywatelskie wyrażające negatywne poglądy o przedstawionych wydarzeniach lub przedmiotach.
  3. Hejt – ktoś kto wyzywa kogoś, jest zazdrosny np. że jest ładny i np. przez Internet pisze, że jest brzydki.
  4. Czerpanie przyjemności z nienawidzenia czegoś lub kogoś. Zjawisko często spotykane na płaszczyźnie internetowej.
  5. Nienawiść. Na płaszczyźnie internetowej wrzucać komuś coś, jeżdżenie po kimś, wyzywanie.

Wyrazy pokrewne: pohejtować, hejt, hejtownik, hejter, hejtowany.

Jak widzicie wszystko sprowadza się do negatywnej interakcji, podszytej nawet nienawiścią najczęściej anonimową. Rzadko kiedy hejterzy ujawniają się. Najczęściej publikują pod pseudonimami lub podszywają się pod inne osoby. Szczególnie Facebook dał do tego ogromne pole do popisu. Hejting w farmacji przybrał na sile w ostatnim czasie ze względu na niedawne wybory w Okręgowach Radach Aptekarskich i rozpoczęcie roku akademickiego oraz jutrzejsze wybory do Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Żeby nie nabijać popularności hejterom, nie będziemy odsyłać Was w konkretne miejsca i pokazywać pełnego przeglądu stron, które ociekają farmaceutycznym jadem, ale pokażemy czego dotyczyły ich posty.

Człowiek, człowiekowi wilkiem

Pierwszy profil, który chcemy pokazać powstał dosłownie na kilka chwil. W tym momencie ma 90 polubień, został zbanowany i opróżniony z treści, ale zapisał się na tablicy hejtu studentów farmacji. Można go pokazać, bo już nic tam nie ma i nic tam nie będzie, a mianowicie chodzi o profil facebookowy: „Równo poku…wiło nas z tą farmacją”. Po pierwsze gratulacje oryginalności nazwy. Po drugie autor, wykorzystał logo innej organizacji farmaceutycznej czym wzbudził, szybką reakcję członków tej organizacji, co poskutkowało zgłoszeniem strony do administracji Facebooka. Ale to co było najciekawsze, to informacje zawarte w dwóch postach, które pojawiły się na tym profilu. Wiadomości te obrażały uczelnie medyczne dwóch miast: Białegostoku i Łodzi. Ogromny entuzjazm został wzbudzony również u samych obserwatorów. Wywiązała się dyskusja. Na światło dzienne wypłynęły ciekawe fakty: skarżenie na prowadzących zajęcia, asystentów uczelni, za to, że wcześniej skończyli ćwiczenia, donosy na prowadzącego, który pozwolił poprawić sprawdzian studentom, obelgi na samych studentów i kilka innych ciekawych smaczków, które były opisane w bardzo drobnych szczegółach. Te szczegóły miejscami zaskakiwały. Podane były imiona bohaterów w sposób prześmiewczy, tak jak np. „Terska” z Łodzi. O czym to świadczy? Sam hejter był dobrze poinformowany, prawdopodobnie sam był studentem w owym czasie w jednym z przedstawionych miast. Problem dotyczył go pośrednio lub bezpośrednio, do tego stopnia, że zainspirował go na tyle, aby dopiec swoim nemezis. Jak bardzo zranionym trzeba być, żeby wylewać takie rzeczy na innych? Niestety niewiele potrzeba. Anonimowość w Internecie popycha do różnych zachowań.

Zazdrość ponad wszystko

Drugi profil nadal działa. W tej chwili ma 73 polubienia. Od pewnego czasu nieużywany, lecz w momencie wyborów do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi aktywny, szkalujący członków, opisujący często zmyślone historyjki, nie do końca wiadomo po co. Ten hejter był na tyle zaangażowany w temat, że postanowił przygotować schematy, które umieścił w  Internecie, przedstawiające, strukturę właścicielską poszczególnych aptek w powiązaniu z aptekarzami, szkalujące sieci apteczne, pokazujące ich powiązanie z konkretnymi hurtowniami czy osobami. Z jednej strony niby konkretne informacje. Z drugiej: czy, aby na pewno potrzeba w naszym środowisku oblewać się błotem? Dodam, że profil był anonimowy.  Zadaliśmy kilka pytań właścicielom, ale nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Można podkreślić, że przez 2 miesiące bardzo aktywnej działalności profilu, nie zdobył on zbytniej popularności. Oficjalny profil Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi (facebook.com/oialodz) działający od dwóch tygodni w tej chwili posiada pięciokrotnie większe zainteresowanie, niż profil ją hejtujący. I bardzo dobrze.

Hejt, czy nie hejt

Najciekawszy przykład podwójnego hejtu pojawił się w poniedziałek 25 stycznia bieżącego roku. Wszyscy delegaci na Krajowy Zjazd Aptekrzy otrzymali maila zatytułowanego: „WAŻNE! Delegaci na KZA: Mądry wybór.” wysłanego z adresu: komunikat.kza@wp.pl Mogłoby to świadczyć o oficjalności i autentyczności wysłanej wiadomości. Wiadomość jednak była dziwna, bo zwierała jedynie zdjęcie Pana Grzegorza Jędrzejczaka – kandydata na prezesa nowej Rady Aptekarskiej, pomazane w paincie strzałkami, które przypisywały do niego układy z siecią apteczną, siecią hurtową oraz innymi punktami, które miałyby ująć kandydatowi punktów w wyborach. Co ciekawe na problem można patrzeć dwojako. Szybka reakcja Komitetu Organizacyjnego VII KZA i sprostowanie, że z incydentem nie mają nic wspólnego, a wiadomość jest zmanipulowana. To jasne. Daje to jednak kandydatowi, możliwość odpowiedzi na dany przytyk, co skrzętnie wykorzystał, w bardzo długim oficjalnym piśmie, zawierającym jednocześnie program polityczny. Przypadek? Czy jest to zagrywka polityczna czy hejt skierowany w jego stronę? Ciężko powiedzieć? Oficjalnie nieudolny hejt, nieoficjalnie w kuluarach mówi się o tym, że nadawcą mogły być sam sztab samego zainteresowanego, żeby dać mu możliwość wyjechania na białym koniu, jako najlepszego z możliwych kandydatów. I znowu mamy do czynienia z hejtem. Jaka jest prawda, tego pewnie się nie dowiemy, choć będziemy próbować. Wniosek jest taki, że hejt nakręca tylko hejt. Spirala jest na tyle niebezpieczna, że często wymyka się spod kontroli i żyje własnym życiem, tak jak w powyższym przypadku.

Codziennie coraz więcej

To są jedynie małe przykłady, ale jak widzicie, przybierają różne natężenie. Mówimy tu o typowym hejcie, który objawia się obgadywaniem jednego przez drugiego. Bo jeden jest złodziejem, bo drugi ma układy w hurtowni, a trzeci reklamuje swoją aptekę. A może ja też bym chciał? Jest to problem do tego stopnia, że donosy trafiają drogą oficjalną, często też jako anonimowe listy do Izb Aptekarskich, oraz organów Inspekcji Farmaceutycznej. Donosy te są o tyle obrzydliwe, iż w większości mają charakter obraźliwy, szkalujący, mający umniejszyć człowieczeństwa osoby obrażanej i jednocześnie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mieliśmy ostatnio wątpliwą przyjemność czytania takiego pisma w OIA. Często są one podyktowane tylko chęcią zysku, zemsty, ewentualnemu dokopaniu innej osobie. Wszyscy jak jeden mąż powinniśmy takim zachowaniom powiedzieć „NIE” o ile są one nieprawdziwe.

Kiedy jest problem z hejtem?

Opisywanie hejtu na innych jest proste, bo to nas bezpośrednio nie dotyczy. A co jeśli pewnego dnia wstaniesz i przeczytasz coś takiego o sobie? Problem pojawia się wtedy, kiedy pewne negatywne opinie powodują, że przestajesz wyrażać siebie. Przestajesz, czyli odpuszczasz. Boisz się robić coś, bo inni to ocenią. To zdanie zapamiętałem sobie i wziąłem je do serca na długi czas: „Nie pozwól, aby ktoś zniszczył Twoje marzenie. Żeby ktoś jednym zdaniem zamknął Cię w domu. Żeby ktoś zniwelował Twoją pracę”. W świecie farmacji idzie to jeszcze dalej. Mentalnie poddajemy się. Mówimy, że coś jest nierealne. Tego się nie da. Zaczynamy topić projekty. Ten biznes nie wyjdzie. Tamto jest złe. To jest bez sensu. To jest dzisiejsza codzienność w farmacji, którą chcemy zmieniać, bo jeśli nic nie zrobimy to ugrzęźniemy w tym bagnie na długo.

Hejt może zepsuć Twoje życie. Hejt może zepsuć też życie innej osoby. Uświadamiasz to sobie?

Obawiamy się, że z hejtem nie da się wygrać, ale czy to oznacza, że nie powinniśmy nic robić. No nie! W trakcie naszej pracy blogowej, publikacyjnej, wykładowej i szkoleniowej wyrobiliśmy w sobie delikatną barierę ochronną. Nie jest ona jednak idealna. Nie mamy litości jak ktoś nas bezpodstawnie hejtuje. Jeśli komentarze są merytoryczne to proszę bardzo, wchodzimy w dyskusję. Jak ktoś wali armatą nienawiści, zwykle albo odpowiadamy ironicznie jak w przytoczonym na początku przypadku – nie odpowiadamy nic lub odpowiadamy tak, że rozmówcy nie chce się dalej podejmować wyzwania dyskusji. Wkręcanie się w spiralę nienawiści nie ma najmniejszego sensu. Nakręcanie podnieconego hejtera dostarcza mu tym bardziej satysfakcji, im więcej jadu popłynie. Czy to oznacza, że jesteśmy święci? Absolutnie nie, zdarza nam się nawet w codziennym życiu powiedzieć coś, co nie powinno zostać powiedziane. Hejtem trzeba się brzydzić na co dzień i o to będziemy walczyć. Od dzisiaj zacznijmy czyszczenie świata farmacji z hejtu. W rzeczywistości, w której ogromnymi problemami cywilizacyjnymi są szerzące się nadciśnienie i cukrzyca, hejt powinien zostać wyeliminowany w trybie natychmiastowym, chociażby po to, żeby chorób tych nie pogłębiać. A dodatkowo uśmiech na twarzy będzie pojawiał się częściej. Spróbujmy wspólnie zaszczepić się na hejt!

Serdecznie pozdrawiamy,

Grupa deMedici.pl

Autor tekstu: Krzysztof Słomiak, edycja: Kamil Słomiak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>