Bez czego nie możesz żyć?

brainKażdy z nas niemal automatycznie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. W tym materiale poruszone zostaną rzeczy i sprawy zasadnicze, ważne, wielkie… Ale czy rzeczywiście tylko one kierują naszym działaniem i myśleniem? Otaczamy się nowoczesną technologią i niektórzy nie wyobrażają sobie dnia bez włączenia telewizji, dostępu do internetu czy sprawdzania poczty niemal co chwilę. To jednak nie jedyne rzeczy, które stanowią nieodłączną część naszego życia. W coraz szerszym zakresie korzystamy z używek i uzależniamy się od nich. Dotyczy to także od zakupów, a nawet pracy. Fachowo uzależnienia tego rodzaju – polegające na niezdolności funkcjonowania bez codziennej znacznej dawki gier komputerowych, komórki, internetu, zakupów, pracy, hazardu itd. – noszą nazwę uzależnień behawioralnych.

Nasze czasy erą uzależnień?

Niegdyś za powszechny problem uważano nerwice. Na przełomie XIX i XX wieku, gwałtownie rozwinęła się psychoanaliza i zainteresowanie wpływem myślenia na funkcjonowanie człowieka. Obecnie zaś mówi się o „erze uzależnień” –  bo to one stają się naszą chorobą w wymiarze masowym.

Zamknięty krąg.

Logika mechanizmu powstawania uzależnień jest niezwykle prosta. Jak powiedziałaby to Hanna Arendt – „banalna!“. Ludzie z wielką łatwością zagłębiają się w konkretną czynność, która przynosi im pewien rodzaj satysfakcji i pozwala oderwać myśli od codziennych problemów. Coraz bardziej pochłania ona ich wolę, przez co staje się najprostszą drogą do szczęśliwego życia. Uzależnienia zdecydowanym krokiem ruszają więc przed siebie i z fascynacją docierają w nowe miejsca, aż w końcu – często niepostrzeżenie dla nas samych – zanurzeni jesteśmy w zupełnie innym świecie. Całkowicie uzależnieni. Skutkuje to zaburzeniem równowagi, będącej fundamentem budowania nowych emocji, doświadczeń i więzi. Co więcej, osoba uzależniona traci kontakt z otoczeniem, wybierając izolację i całkowite wejście w jej własny, dla innych niezrozumiały i zamknięty na klucz świat.

Zaczyna się powoli …

Bardzo interesujący jest profil osoby uzależnionej. Dlaczego wybrała taką drogę, a nie inną? Co pociąga ją w danym przedmiocie uzależnienia? Co sprawia, że czuje się w nim tak bezpiecznie, a nie ufa światu, w którym dotąd funkcjonowała?

Początek wcale nie jest gwałtowny, przeciwnie – proces nabiera rozpędu dopiero od pewnego momentu, który łatwo przeoczyć, dlatego tak trudno mu zapobiec. Sama osoba uzależniając się jest wpół lub wcale nieświadoma tego, co się z nią naprawdę dzieje. Uważa, że znalazła w końcu remedium na wszelkie problemy. Nowa fascynacja daje poczucie spełnienia, władzy, kontroli nad sobą, bycia podziwianym i docenionym. Te wrażenia spotęgowane są do granic, w kontraście do wcześniejszego wyolbrzymiania własnych wad i negatywnych cech charakteru, dzięki czemu osoba zaspokaja silną potrzebę dokonania zdecydowanego kroku w swoim życiu.

Tornado splątania.

Przyjemne uczucia towarzyszące temu etapowi wkrótce bledną, zastępowane przez poczucie winy, rozczarowanie, wstyd, irytację i wyrzuty sumienia. Skąd tak nagła zmiana? Gdzieś z tyłu głowy zapala się czerwona lampka. Coś tu nie gra. Niby jestem szczęśliwy, realizuję się, ale bliscy patrzą na mnie z zaniepokojeniem. Czyżbym robił coś nie tak? Ja tylko szukam swojej drogi, czemu oni tego nie rozumieją? Czy mają rację? Niech sobie mówią, co chcą, a ja wiem swoje. Nikt nie wie lepiej ode mnie. Potrafię o siebie zadbać.

Nie wygląda to na spójny i logiczny tok myślenia. Osoby uzależnione czują podskórnie, że robią „źle” i „wbrew”, ale potrzeba bycia nowym sobą, spycha to przeczucie daleko na bok. Stąd gonitwa myśli, nieobecny wzrok jak zza szyby, wrażenie zupełnego braku emocjonalnego zaangażowania w sprawy codzienne. Uzależnieni behawioralnie desperacko próbują utrzymać w ryzach wyimaginowaną, ulepszoną wersję samego siebie i wcisnąć ją w obecną sytuację i otoczenie. Niestety, zachowują się w tym, jak gdyby chcieli utrzymać balon w kształcie kwadratu. Wszystko po to, by trwał pozorny spokój i opanowanie. By przekonać zarówno innych, jak i samego siebie, że właśnie tak jest dobrze, najlepiej, inaczej być nie może.

Decyzja.

Być może w tym momencie wielu z Was zauważyło, że niektóre z powyższych myśli wydają Wam się znajome. Nic dziwnego. W rzeczywistości każdy miewa dziwne, zaskakujące nawet dla samego siebie, rozważania czy nagłe pomysły, które zbywa śmiechem w myślach, a które są jak najbardziej właściwe dla osób z problemami psychicznymi.

Najważniejszym elementem układanki jest to, co z tym zrobimy, czyli działanie. Nie jesteśmy naszymi uczuciami, jesteśmy decyzjami. Co pewien czas pojawia się w naszym życiu coś, co powoduje zakwestionowanie naszego dotychczasowego systemu wartości. Narastają wtedy wątpliwości, a gdzieś w środku rodzi się mgliste uczucie nieufności wobec własnych doświadczeń i intuicji. I to jest jak najbardziej prawidłowe.

Ktoś, kto decyduje się poświęcić cały wolny czas na gry komputerowe, diametralnie różni się od kogoś, kto pogra jedynie od czasu do czasu i przezwycięży chęć grania cały wieczór – bo ma inne priorytety. Bo wybiera wartości wyższe, dla których rezygnuje z niezwykle pociągających go, lecz potencjalnie niebezpiecznych czynności, substancji, zainteresowań.

Czy na pewno masz kontrolę nad sobą?

Nigdy nie wiesz, od czego jesteś uzależniony, dopóki sobie tego nie odmówisz.

Artykuł powstał z okazji Światowego Tygodnia Mózgu, który zaczyna się 14 marca i trwa przez cały tydzień. Chrońmy swoje uczucia, osobowość, punkty, które sprawiają, że jesteśmy najlepszą wersją samego siebie.

Serdecznie zapraszamy Was na obchody Światowego Tygodnia Mózgu, które odbędą się w wielu miastach w Polsce. W Łodzi zapraszamy Was na serię ciekawych wykładów. W roli prelegentów światowej sławy naukowcy. Więcej informacji w plakacie poniżej:

Bez tytułuSerdecznie pozdrawiamy,

Grupa deMedici.pl

Autor tekstu: Agnieszka Orzeł (koordynatorka Światowego Tygodnia Mózgu – Młoda Farmacja Łódź), edycja: Krzysztof Słomiak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>